Przewał staszicowski na Bzinie.
Nikł nie podejrzewał, że skarżyska ziemia skrywa tajemniczą, zabytkową budowlę... Kilka miesięcy temu, w czasie prac przy budowie drogi prowadzącej z kierunku Końskich na Starachowice, odkryto zakopane mury wybudowane z potężnych bloków piaskowca w początkach XVIII wieku. 0 tym, że ziemia w tym miejscu może kryć wartą zachowania budowlę alarmował już wczesnym latem 2005 roku jeden z mieszkańców miasta. Pisaliśmy o tym na tamach TYGODNIKA. Dziś, gdy znanych Jest nieco więcej szczegółów o odkrytym murze, wracamy do tematu.
 |
Fragmenty przewału uryte dotychczas pod ziemią. |
fot. A. Staśkowiak |
Ślad dawnych czasów.
W czerwcu 2006 roku do redakcji TYGODNIKA z bardzo interesującą wiadomością przyszedł Tomasz Świerczyński. mieszkaniec Skarżyska. Opowiedział nam historię o swoim niebywałym odkryciu. Twierdził, że mury będące niegdyś progiem przelewowym na zbiorniku wodnym na terenie dzisiejszego osiedla Zachodnie w Skarżysku (za kościołem św. Józefa) posiadają wyryte cyfry, które mogą być datą ich wybudowania.
Historyczne śledztwo...
Tomasz Świerczyński opowiadał nam, iż przed II wojną światową przy ulicy Cmentarnej, przy rzece Kamienna była piękna, piaszczysta plaża, na której często odpoczywał wraz z innymi dziećmi. Zapamiętał z tego okresu, że mury starego progu przelewowego miały wyrytą datę. Nie pamiętał jej dokładnie dlatego po kilkudziesięciu łatach postanowił ją odszukać.
- Przychodziłem tu ciągle, odgarniałem zarośla, czyściłem kamienne bloki z brudu i mchu - mówił. - Początkowo wydawało mi się, że data jest po innej stronie progu. Dopiero po pewnym czasie, kiedy przypomniałem sobie, gdzie jako dzieci chroniliśmy się będąc na plaży przed palącym słońcem, uświadomiłem sobie, że datę widziałem na drugiej ze ścian progu - dodawał
Mężczyzna uparcie wracał w to samo miejsce. Wreszcie, 14 maja 2005 roku dokonał upragnionego odkrycia. Jego oczom ukazał się zarys daty -1718 rok. - Oczyściłem z mchu, błota i piasku blok kamienny i wreszcie ujrzałem datę, której tak długo szukałem. Żeby nie zniszczyć tego miejsca, delikatnie oczyszczałem je wzorując się na pracy fachowców, którzy odnawiali pomnik przy ul. Staffa - podkreślał mężczyzna. - Przez ponad miesiąc przychodziłem tu co drugi dzień i delikatnie oczyszczałem datę zmiotką, a następnie na mokro. Moją ambicją było odkrycie tego napisu — mówił.
Ogromne kamienne bloki.
Gdy już mieszkaniec Skarżyska odnalazł datę i upewnił się, że mury są aż tak stare, zaczął się obawiać, że zostaną
zniszczone. Lada dzień miała się tu pojawić ekipa robotników budujących drogę
- odgałęzienie obwodnicy ułatwiające przejazd na trasie Końskie - Starachowice.
Jednak mury, które były na powierzchni ziemi i o których wszyscy wiedzieli - to
jedno. Nieco później odkryto, że ziemia skrywa prawdziwą tajemnicę - kolejne,
zabytkowe mury.
Pan Tomasz już wcześniej podejrzewał, że próg przelewowy na powierzchni ziemi może stanowić tylko część starej budowli. Ponieważ historia budowy tego progu przelewowego bardzo go nurtowała, chciał szukać szczegółów napisanych o tej budowie u samych źródeł.
- W 2005 roku kilkakrotnie odwiedziłem Wąchock. Tereny dzisiejszej ulicy Legionów były dawniej wsią o nazwie Bzin i należały one do zakonu OO. Cystersów - pisze w swoich wspomnieniach Tomasz Świerczyński.
Niestety, nic nie udało mu się ustalić z powodu braku akt i dokumentów na ten temat w tamtejszym archiwum.
- Chcę ocalić to miejsce przed zniszczeniem. To jest dziedzictwo naszych praojców - podkreślał przed kilkunastoma miesiącami mężczyzna.
Tu była wieś Bzin.
O pochodzeniu budowli świadczyła jednak nie tylko wyryta tam data, która zresztą jest dość niewyraźna, zatarta czasem, ale i sam sposób wykonania muru. Zbudowany jest z ogromnych bloków piaskowca, które z kolei spięte są stalowymi klamrami, a gniazda zalewane są ołowiem. Sporą wiedzę historyczną na temat pochodzenia muru posiada inny skarżyszczanin - Andrzej Lange, starszy kustosz skarżyskiego Muzeum im. Orła Białego, niegdyś jego dyrektor.
- Próg i to, co jest wokół niego, powstało w XVIII wieku jako budowa cysterska
towarzysząca zakładowi wielkopiecowemu Bzin. Zakład ten był ulokowany w miejscu, gdzie dziś znajduje się stacja benzynowa na Zachodnim - przytacza fakty z historii budowli Andrzej Lange, znaczną część wiedzy na ten temat potwierdzając planem wsi Bzin pochodzącym z początku XIX wieku. - Próg istniał na wypadek podniesienia się poziomu wody w zbiorniku wodnym potrzebny do działania pieca Bzin. Miejscem przelewu wody był właśnie ten przewal wodny, który do dziś jest w tym miejscu. Ponieważ był na powierzchni ziemi, wszyscy o jego istnieniu wiedzieliśmy. Natomiast dużo ciekawszą sprawą są odkryte niedawno w ziemi mury, o istnieniu których dotychczas nikt tak naprawdę nie wiedział - tłumaczy.
Nie zniszczcie tego!
Całe szczęście los czuwał nad zabytkowymi murami. 31 sierpnia minionego roku na placu budowy nowej drogi zupełnym przypadkiem znalazł się Andrzej Lange. Robotnicy pracujący przy budowie drogi wykopali stare mury spod ziemi nie wiedząc nawet, co ukazało się ich oczom. Być może osiemnastowieczna budowla zostałaby zniszczona, gdyby nie interwencja kustosza.
- Miałem szczęście - mówi A. Lange. -31 sierpnia zeszłego roku składałem kwiaty pod pomnikiem na Zachodnim i wracając pomyślałem, że przejdę się na plac budowy zobaczyć z ciekawości, jak postępują prace. I akurat trafiłem na moment, kiedy wykopano część nieznanych dotychczas murów. Całe szczęście, że tam byłem, bo robotnikom to ewidentnie przeszkadzało i mieli nawet zamiar to zniszczyć. A to jest stara, zabytkowa budowla. Nie wolno było jej zniszczyć, nawet dotknąć! Moim oczom ukazały się ogromne bloki kamienia, stare. Tb chyba najstarsza budowla w Skarżysku. Od razu z telefonu komórkowego zadzwoniłem do Janusza Cedro, wojewódzkiego konserwatora zabytków w Kielcach i
wszystko opowiedziałem. Natychmiast należało przerwać roboty budowlane w tym miejscu, by dokładnie obejrzeć ten mur - wspomina nie bez emocji A. Lange.
Folwark z dawnego planu
Do zajęcia się tą sprawą wyznaczony został konserwator zabytków - Katarzyna Dziewińska -Lesińska.
- Była olbrzymia awantura o zmianę planów, ale na skutek działań Katarzyny
Dziewińskiej -Lesińskiej plany zmieniono. Nic nie zostanie zniszczone, mury są zakonserwowane i odpowiednio wkomponowane w teren -wyjaśnia kustosz.
W Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Kielcach ustaliliśmy, że trasa faktycznie została dostosowana do istniejących murów, by tych nie uszkodzić, a wręcz je wyeksponować.
- W tym miejscu będzie zrobione przejście podziemne, mury będą całkowicie odsłonięte, będzie je więc można podziwiać. Cały projekt był uzgadniany z konserwatorem zabytków. Ma się tam też pojawić tablica informacyjna – wyjaśnił TYGODNIKOWI Stanisław Kamiński z GDDKiA, oddział w Kielcach.
Tajemnica wykopanych z ziemi murów zaczęła się wyjaśniać. Na podstawie posiadanego przez Andrzeja Lange planu wyciągniętego ze skarżyskiego archiwum ze Starostwa przez K. Dziewińską -Lewińską można się wiele dowiedzieć o dawnym wyglądzie terenów na Zachodnim. Widnieje tam też zarys murów, które niegdyś otaczały teren nazwany na planie folwarkiem.
- Być może pod ziemią są jeszcze jakieś mury, o których nie wiemy. Ale niech sobie tam zostaną. Może za kilkaset łat teren znów będzie zmieniany i nasi potomni się na nie natkną i odkryją tę tajemnicę - mówi A. Lange.
Pamiętacie tablicę?
Tymczasem Tomasz Świerczyński chce rozwikłać inną, historyczną zagadkę, która ma dla niego osobiste znaczenie, ale która może być też znacząca dla udokumentowania pochodzenia zabytkowych murów.
- Na blokach kamiennych progu przelewowego znalazłem miejsce, które wygląda tak, jakby niegdyś wisiała tu jakaś tablica. Być może były na niej jakieś informacje o tych murach - mówi Tomasz Świerczyński - Dlatego pomyślałem, że może ktoś z mieszkańców coś na ten temat wie. Być może ktoś ma u siebie stare foto¬ grafie z tego miejsca, które odziedziczył po rodzinie, a może które robił w dzieciństwie. Tu kiedyś, za mojego dzieciństwa, była plaża. Może ktoś widział, pamięta tę tablicę. Warto to odkryć – podkreśla mężczyzna.
Historia skrywa tak wiele tajemnic...
Zalew bziński...
Źródło: Tygodnik Skarżyski; 22.01.2007; numer 4 (461); rok VIII
IZABELA BOGUSŁAWSKA na podstawie opowieści Tomasza Świerczyńskiego i Andrzeja Lange
Prawa autorskie © Skarżyski Wortal Turystyczny Wszystkie prawa zastrzeżone.