Dzieje rzeki Kamiennej
DZIEJE RZEKI KAMIENNEJ
Przeszłość małych nieznanych rzek bywa nie mniej ciekawa niż dzieje wielkich sław wodnych, jak Nil, Eufrat czy Tygrys. Wielkość bowiem historii nie mierzy się tu rozmiarem dorzecza ani wyłącznie czasem, lecz ilością zdarzeń. Przedmiotem tego studium jest rzeka Kamienna o długości 156 km. lewobrzeżny dopływ Wisły . Dzieje małej rzeki są czymś w rodzaju pamiętnika nic nie znaczących w historii osób. Zawarte jednak tam szczegóły, przeżyte fakty i bezpośredniość relacji zdarzeń czynią umarły czas znowu żywy, a daleki bieg historii zbierają niejako w barwnym punkcie celem ostrzejszego widzenia szerokiego tła przeszłości.
l. RZEKA SPORÓW
Kamienna jest rzeką sporów. Nazwę swa nie zawdzięcza wprawdzie Celtom, jak Nida, Wisła czy San (42), choć nie jest wykluczone, że Celtowie ją znali ( 52 ). Wśród rzek wymienianych przez Glogera (5) występuje nazwa "Kamienica" z roku 1228. Choć autor nie podaje czy chodzi o naszą Kamienną. U Długosza występuje nazwa "Kamionna" (4). Na mapie Staszica z roku 1815 znajduje się nazwa "Kaimienka" ( 56 ). Mapa Puscha z r. 1836-1846 ma już obecną nazwę "Kamienna" ( 38 ). Słowo "Kamionna" lub "Kamionka" spotyka się często w dorzeczu Kamiennej. Według prac onomastycznych PAN (60) występują zamiennie nazwy "Kamienna", "Kamionna", "Kamiona". Rzeka źródłowa nazywa się Kamionka, ale Kamionką jest również rzeka wpadająca do Kamiennej pod Bzinem płynąca od Łącznej przez Suchedniów. Rzeczkę wpadającą pod Ostrowcem, zanim nazwano Szewnianką, na mapi 1: 100000 oznaczano jako Kamionkę. Kamionką nazywa się również Psarkę - dopływ Świśliny.
Uparcie powtarzająca się w całym dorzeczu nazwa "Kamienna", "Kamionna", "Kamionka" wskazuje na stare pochodzenie słowiańskie uwarunkowane topografią. Według Słownika staropolskiego ( 58 ) forma "kamienna" występuje koło 1500r., "kamionna" od 1437r., ale "Kamienna góra" już w 1276r., a "kamioni" (z kamienia) w 1237r. Pisownia była albo camoni (1379), Camyonna droga (1437), camyen (1399), ale obok tego już kamienie (1399), kamienne (1393). Linde uwzględnia w swoim Słowniku (26) szeroki zestaw wyrazów "kamień", "kamienny" dla całej grupy języków słowiańskich o niemal analogicznym brzmieniu. Należy przypuszczać, że jest to jedna z najstarszych nazw słowiańskich dla określenia niezwykle pospolitego przedmiotu w przyrodzie jakim jest materiał skalny.
Sporne są źródła Kamiennej. Jako źródłowe rzeki podaje się Zalaziankę i Łosienię zlewające się na południe od góry Piekło (59). Tymczasem Zalezianka i Łosienia stanowią według Lencewicza (25), Kamionkę płynącą od Łącznej i Suchedniowa do Kamiennej, choć prawdą jest, że Łosienia vel Łosieniec wypływa od południa, ale nie z tego Piekła, tylko z innego, położonego na wysokości 351 m. npm w lasach suchedniowskich. Stąd i różnice podawanej długości Kamiennej od 127, koło 130 do 156 km ostatnio.
2. NARODZINY I ŻYWOT
Kamienna zrodziła się w pobliżu góry Piekło (361 m npm.), nieco powyżej wsi Antoniów, jako rzeka źródłowa Kamionka na linii Szydłowiec - Niekłań.

"Piekło Niekłańskie" - stąd wypływa jedna z dwóch rzek źródłowych Kamiennej.
Druga źródłowa rzeka Kamiennej to Zwierzówka wypływająca niemal przy kompleksie skał zwanych Piekłem. Obie poczynają się wśród wapieni i piaskowców jurajskich. Dalej płyną już jako Kamienna. Aż do stawów w Sołtykowie ma Kamienna duży spadek do 10%, zresztą znaczny spadek utrzymuje się aż do Bzina osiągając kilka promili. Od Kunowa spadek jest niewielki 0,7%, przy ujściu zmniejsza się jeszcze o połowę. Średnio można powiedzieć, że spadek Kamiennej wynosi 1 m na kilometr biegu rzeki. Źródła znajdują się na wysokości 360 m (nowsze dane - 362 m npm.), ujście do Wisły leży na wysokości 130 m npm. Kamienna w górnym swym biegu ma spadek rzek górskich, podobnie jak Kamionka 5,6% i Świślina 3,6%.
Po przebiciu się przez kompleks stawów w Sołtykowie Kamienna przybiera swój właściwy kierunek "świętokrzyski", tzn. niemal równoległy do głównej osi Gór. Z prawej przyjmuje Kamionkę pod Bzinem, mija Skarżysko od południa. Pod Marcinkowem wpada Żarnówka. Obie z Kamienna płyną niemal równolegle na długości ponad 2 km zbliżając się niekiedy do 200 m. Wreszcie z żywiołową brawurą górskich potoków jednoczą się, by razem wypłynąć na szeroką dolinę pod Wąchockem. Dolina Kamiennej modeluje się bardziej pod Starachowicami, zwężając .się jednoczesna. Następnie zyskując znów na rozległości tworzy wąska gardziel pod Krynkami i Brodami.
Dolina Kamiennej stanowi od Sołtykowa do Ćmielowa, a wiec na długości 74 km, dogodny szlak komunikacyjny. Tędy też przeprowadzono w r. 1885 linię kolejową od Koluszek do Ostrowca, przedłużając ją w 1915 r. do Ćmielowa i dalej na Sandomierz.
Pod Michałowem przyjmuje Kamienna z prawej strony Łubiankę, a dalej pod Nietuliskiem swój największy dopływ Świślinę - zbierającą wody aż spod Bukowej Góry, Łysogór i pasma Jeleniewskiego; zlewnia Świśliny osiąga 412 km2, co stanowi przeszło piątą część dorzecza Kamiennej (2007 km2) - następnie prawobrzeżne dopływy: Szewnianka pod Ostrowcem; (zlewnia 90 km2) i Kszczonowianka pod Ćmielowem (zlewnia 32 km2). Ostatnie to w ogóle dopływy prawobrzeżne, mimo że Kamienna ma jeszcze 49 km do ujścia. Z lewobrzeżnych dopływów godnych wzmianki jest Oleśnica, wpadająca pod Skarżyskiem (zlewnia 70 km2) i Lubienia pod Brodami Iłżeckimi.
Od Ćmielowa traci Kamienna swój charakterystyczny kierunek równoległy do głównego pasma Gór Świętokrzyskich, określany jako świętokrzyski i skręca radykalnie na północ. Wytrwale przebija się przez wapienie, tworząc piękny przełom pod Bałtowem wraz z pętlą. Gęsto meandrując uchodzi wreszcie poza Wolą Pawłowską do Wisły, prawie pod Kępą Piotrowińską. po 156 km pracowitego biegu. Nie może się zdecydować na ten krok, przedłuża swój bieg o 2 km, płynąc prawie równolegle, wykorzystując pradolinę Wisły.
Kamiennej zawsze było ciasno i ciągle mało. W gęstym ścisku sieci wodnej Gór Świętokrzyskich z możliwościami promienistego spływu do Wisły i Pilicy musiała Kamienna wywalczyć swe bezsporne stanowisko świętokrzyskiej rzeki. Stosunki hydrogeograficzne .są w Górach Świętokrzyskich niezwykle skomplikowane. Rzeki nie wykorzystują dla odwodnienia terenu naturalnych dolin, .a przebijają się chętnie w poprzek wzniesień antyklinalnych (24). Działy wodne przestają po prostu istnieć w wielu wypadkach. Rzeka sporów Kamienna - poniosła zasadniczo tylko jedną porażkę. Oddała część dorzecza Lubrzance, która śmiałym wypadem wdarła się; w zlewnię Kamiennej, żłobiąc piękny przełom pod Mąchocicami, Tak Kamienna straciła dużo wody.
Kamienna jednak powetowała stratę na Belniance oraz Iłżance. Dopływem Pokrzywianki - Słupianką - sforsowała dział wodny Łysogór oraz pasma Jeleniowskiego i sięgnęła daleko na południe odwadniając oba masywy gór częściowo od ich słonecznych stoków. Iłżankę skrzywdziła Kamienna dwa razy; raz małą niemianowaną rzeczką wpadającą do niej pod Wierzbnikiem. drugi raz w znacznej już Lubieni, wpadającej pod Brodami, Prawdopodobnie Wolanka. wpadająca od północy pod Bałtowem do Kamiennej była niezależna płynąc wprost do Wisły, jak to czyni nieco dalej na północ Krępianka, albo może też należała do dorzecza tej ostatniej.
Kamienna - rzeka sporów - sięga jeszcze dziś swymi dopływami niemal samej miedzy granicznej z innymi zlewniami. Wspiera się bowiem o dwa węzły hydrograficzne - suchedniowski i łagowski. Suchedniowski na wysokości 391 m npm. daje początek Kamiennej na wschód, Czarnej na zachód i w kierunku południowym Nidzie. Węzeł łagowski wznosi się na 345 m npm. (Wał Małacentowski), skąd wypływają; Słupianka (dopływ Pokrzywianki i Kamiennej), Belnianka (dopływ Nidy) i Łagowica, wpadająca do Czarnej Wody, a z nią do Wisły.
Stosunki sąsiedzkie są dość napięte zwłaszcza w węźle suchedniowskim. Krasna (dopływ Czarnej) i Żelaźnianka mają źródła odległe o 1700 m, rozgranicza je dział wodny 13 m wysoki. Inne źródła Krasnej, położone tylko 12 m niżej, znajdują się 426 m od Łosieńca (vel Łosieni), płynącego w przeciwnym kierunku, biorąc początek z tego samego mokradła. Bobrza (dopływ Nidy) posiada źródła odległe o 1137 m od Krasnej i dzieli je wyniosłość 22 m.
Kamienna choć nieduża jest uparta i konsekwentna, kapryśna w międzyczasie i dziwnie wyczuwająca ziemię. Nie darmo ją też Kamienną rzeką nazwano. Gdyby nie złośliwość ludzka ujmująca ją w liczne stawy dla zmuszenia do rozwagi, byłaby częściej młoda, gwałtowna, górska. Często też sobie przypomina swą naturę. Rozwala wszystko. Szaleje gwałtownym przyborem. Ale szybko łagodnieje. Jej życie pulsuje w Górach Świętokrzyskich. Tam jej dział wodny idzie grzbietem Bukowej, Łysogór, Jeleniewskim o maksymalnych opadach. Na tamte góry zawsze liczyć może. Od północy miejscami dział wodny wiedzie niemal ponad jej doliną. Północ bowiem odwadnia się autonomicznie przez Krępiankę, Iłżankę, Zwolenkę i Radomkę, wpadające do Wisły jako oddzielne jednostki hydrograficzne. Kamienna natomiast ze swym dorzeczem stanowi północną granicę hydrograficzną Gór Świętokrzyskich. Dorzecze Kamiennej o obszarze 2007 km2 jest całkiem ekscentrycznie położone. Prawobrzeżne wynosi ponad 1300 km, obszar bezdopływowy koło 500 km2, na lewobrzeżne wypada nie więcej jak 200 km2. To przestrzenne i hydrologiczne ciążenie Kamiennej ku Górom uzasadnia jej nazwę świętokrzyskiej rzeki.
Jej kierunek równoleżnikowy z pochyleniem koło 30° na południowy-wschód jest wynikiem wykorzystania przez Rzekę podłużnej dyslokacji między jurą i triasem. Dziwne jest tylko, że Kamienna nie płynie dalej wzdłuż tej samej dyslokacji poza Ćmielowem. Dyslokacja bowiem ciągnie się aż po Zawichost. Co zdecydowało, że Kamienna podjęła się forsować drogę na teren innego zdaje się dorzecza poprzez przełom pod Bałtowem? Czy Prakamienna płynęła kiedyś w kierunku na Zawichost utrzymując dalej kierunek "świętokrzyski"? Na wschód od Ćmielowa wytworzył się dział wodny Wyżyny Opatowskiej i odgrodził Kamienną od Wisły. Musiała skręcić na północ wykorzystując zresztą dyslokacje poprzeczna przy forsowaniu działu wodnego.
W ostateczności nie tyle źródła Kamiennej są ciekawe, ile raczej historia jej ujścia. Nie wiadomo, kiedy nastąpił w życiu Kamiennej zasadniczy zwrot - podzielenie losów z Wisłą. Obie pracują w tym samym materiale, obie forsują drogę na północ, by zjednoczyć się pod Piotrowińską Kępą i na zawsze wymieszać swe wody.
Jaką rolę odegrały w tworzeniu przełomu Kamiennej zjawiska krasowe szybko postępujące w ciepłym klimacie trzeciorzędu - trudno powiedzieć. Jak dalece przełom pod Bałtowem przygotowała płynąca od Sienna Wolanka, która dziś stanowi typową rzekę krasową i na odległości 3 km od Kamiennej kończy swe życie, choć zachowuje suchą dolinę? Czy wpadała do Kamiennej pod Ćmielowem? Czy kiedyś płynęła samodzielnie ku Wiśle, jak to czyni Krępianka, a jej dolinę wykorzystała Kamienna głęboko erodując obecny przełom pod Bałtowem. Zjawiska krasowe mogą dostarczać nieoczekiwanych sytuacji (il. 3).
Hydrogeologów zainteresowały pewne anomalie przepływów w Kamiennej. Od Ćmielowa poczynając (48,4 km do ujścia), na prawym brzegu, od Brodów Iłżeckich (94,3 km od ujścia), nie licząc krasowiejącej rzeki Wolanki - Kamienna toczy swoje wody przez teren bezdopływowy.
Przepływy w metrach sześciennych na sekundę układają się w minimum, średnio i maksimum w różnych punktach rzeki następująco ( 28 ) ;
Tab. 1. Przepływy w m3.
| Miejscowość | odległość od ujścia | minimum | średnio | maksimum | | Bzin | 124,9 | 0,25 | 1,53 | 88 | | Wąchock | 104,0 | 0,44 | 3,22 | 131 | | Kunów | 71,7 | 0,80 | 4,84 | 261 | | Borowina | 44,0 | 1,07 | 5,92 | 293 | | Bałtów | 31,5 | 1,30 | 6,84 | 300 | | Czekarzewice | 15,3 | 1,90 | 7,97 | 320 | | Wola Pawłowska | 6,4 | 3,20 | 9,70 | 345 | | Ujście do Wisły | | 3,32 | 9,86 | 347 |
Przy przyjęciu największego dopływu Świśliny średni przepływ na sekundę wzrasta o 1,62 m3 na odcinku długości 33 km między Wąchockiem i Kunowem,. tymczasem na odcinku 37,6 km między Borownią (poniżej Ćmielowa) a Wolą Pawłowską przyrost przepływu na sekundę wynosi 3,78 m3. Ten ostatni etap jest w terenie zupełnie bezodpływowym. Widocznie istnieje tutaj więcej rzek podziemnych typu Wolanki. Ta ostatnia ginie na odległości 3 km przed ujściem do Kamiennej, tamte zaś nie ukazały się w ogóle na powierzchni ziemi. Fakty takie są znane dla okolic krasowych. Dziś obserwujemy wiele bijących źródeł w dnie rzeki lub jej brzegach. Kamienna zdradza wgłębne życie tysiącem źródeł, ponad którymi przelewa swe wody (il. 4).
Po niemal 35 milionach lat cierpliwego wgryzania się w piaskowce i wapienie, po milionach lat niestrudzonego żłobienia przełomu między Ćmielowem i Bałtowem, Kamienna miała znów wielkie i niespokojne dni w czwartorzędzie. Północny lodowiec prawie jednym przejściem zniweczył jej milionowoletnią pracę erozyjną. Ilość zlodowaceń jest sporna, przyjmuje się jednak 3, w tym preglacjał poprzedzający zlodowacenie krakowskie (39). Dwa zlodowacenia objęły dolny bieg Kamiennej, krakowskie natomiast całą jej dolinę. Początek - plejstocenu - określa się na milion lat lub niewiele mniej. Po zlodowaceniu krakowskim, które zniwelowało brzegi doliny i zasypało ją transportowanym materiałem północnym oraz lokalnym nastąpił wielki inerglacjał. Kamienna zabrała się do mozolnej pracy uprzątania swej doliny.
Zasypanie doliny moreną denną i czołową jest równoznaczne ze śmiercią rzeki. Ale ten sam lodowiec cofając się daje życie na powrót rzece. W pewnej fazie przyjmuje się istnienie między Ostrowcem a Rudą Kościelną zastoiska wód roztopowych, zlodowacenie bowiem środkowopolskie zajęło odcinek ujścia rzeki na linii przełomu Ćmielów - Bałtów i dalszy jej bieg oraz Wyżynę Opatowska, pozostawiając transportowany materiał. Spiętrzone wody znalazły swe ujście albo cofając się Szewnianką i przelewając się niskim działem do Opatówki, lub też Kamienna odnalazła dawną swa drogę rynną spływową w kierunku na Ożarów i Zawichost (47). W czasie interglacjału ęmskiego Kamienna kontynuuje uprzątanie śladów wszystkich zlodowaceń. Schyłek tego interglacjału wypada na 80 000 - 75 000 lat temu. Następne zlodowacenie bałtyckie - z maksymalnym obniżeniem temperatury, około 50 000 lat temu - nie objęło już Kamiennej. Może ona kontynuować swą pracę usuwania polodowcowych śladów.
Kamienna walczy o swe życie z podwójną energią. Ledwie na dobre rozpoczęła pracę nad oczyszczaniem swej doliny, gdy nowe niebezpieczeństwo zawisło - tym razem z powietrza. Wichry niosły tumany lessowego pyłu w czasie właśnie ostatniego zlodowacenia. Inni utrzymują, że fala lessów przechodziła nawet 5 razy (37) albo przynajmniej jeszcze w okresie przed zlodowaceniem bałtyckim (39) Walka o życie nie była łatwa, skoro nad brzegiem jej doliny oraz krawędziach zawisły 10 metrowe zwały lessu, a sąsiednią Wyżynę Opatowską zasypało, łącznie z siwymi iłami, warstwą o grubości ponad 30 m. Warstwą najgrubszą w środkowej Europie. W tej walce Kamienna podała rękę innym rzekom, choćby Krępiance oraz Iłżance. O uzgodnionym działaniu świadczą na lewym brzegu Kamiennej zachowane strzępy lessowych wysp ( 28 ).
Uprzątanie śladów zlodowacenia przez rzekę jest pracą taśmowo - cykliczną. Rzeka wymywa najpierw materiał drobny, później coraz grubszy. Wypłukany w górnym biegu materiał rzeka osadza w swym dolnym odcinku. Praca staje się po ludzku beznadziejna, jednak skuteczna na długim odcinku czasu. Rzeka wyzwala się od źródeł poczynając. W dolnym swym biegu jeszcze dziś płynie Kamienna 20 m powyżej ponad swym pierwotnym dnem doliny. Nie zdążyła więc odrobić jeszcze peryglacjalnych zaległości.
Doprowadzenie doliny do początkowej świetności trwa nadal. Do dziś. Jeszcze daleko do końca. Zresztą w pracy począł Kamiennej przeszkadzać człowiek. I to nie tylko zagradzając jej bieg stawidłami. Praca rzeki zależy od ilości wody i stałego jej dopływu. Kamienna znajduje się ponadto w wyjątkowej sytuacji terenów leśnych, tylko w niewielu miejscach las przylega swą ścianą bezpośrednio do jej brzegów. Przemysł i osadnictwo wypijają życie z Kamiennej rzeki.
3. KAMIENNA UCZY GEOLOGII
Kamienną słusznie uważać można za świętokrzyską rzekę. Tylko 10 km dalej wpadająca do Wisły Krępianka płynie już północnym obrzeżeniem Gór Świętokrzyskich (36). W dodatku Kamienna w przedziwny sposób podziela tektoniczna dolę Gór. Posiada po prostu umiejętność wyszukiwania słabych spojeń skorupy ziemskiej. Kamionka, dopływ Kamiennej, płynie od Łącznej po Skarżysko dyslokacją suchedniowską tnącą w poprzek daleko na południu Łysogóry pod Masłowem. Potem znów od Grzybowej Góry przez Wąchock, niemal do samego Kunowa, wykorzystuje dyslokację wąchocko - rudzką (2). Wielka pętla meandrująca między Bałtowem a Skarbką to ciągle (przerzucanie się z subsekwencji do konsekwencji żłobienia doliny w zależności od dyslokacyjnych spękań.
Świętokrzyski charakter Rzeki staje się oczywisty. Kamienna wpiera się niezliczonymi strumieniami w masyw kambryjski Łysogór i pasma Jeleniowskiego. Poprzez Czarną Wodę (wpadającą do Pokrzywianki) i Słupiankę zmywa niemal cały sylur Gór Świętokrzyskich, nie licząc drobnych enklaw sylurskich na południe od Łysogór. Gdyby nie zabór części dorzecza Kamiennej przez Lubrzankę sylur należałby niepodzielnie do Kamiennej. Prawie cały dewon na północ od Łysogór jest w posiadaniu Kamiennej, która go zmywa Psarką płynąca aż spoza Bodzentyna, Dobruchną, żłobiąca piękny przełom pod Grzegorzewicami, częściowo Pokrzywianką i Świśliną.
Karbon i perm nie występują w sedymentacji północnej części Gór Świętokrzyskich. Kamienna czuje się dopiero swojsko w triasie. Prawie połowa wszystkiego triasu Gór Świętokrzyskich jest w jej posiadaniu. Kamienna jako taka, a więc bez dopływów, przecina w 43% utwory triasowe, w 43% jurajskie, natomiast przy ujściu w 14% utwory kredy (3.23). Kamienna jest więc w zupełności rzeką mezozoiczną wspartą o paleozoiczny trzon swego asymetrycznego dorzecza. Źródła Kamiennej przekroczyły linie kontaktu między triasem i jurą. Seria piaskowców typu "Piekło" należy do liasu (14). Skały Piekła zostały wypreparowane do obecnych kształtów przez wiatry w okresie poprzedzającym zlodowacenie (19), Więcej danych o Kamiennej znajduje się dopiero poniżej sołtykowskich stawów. Od Płaczkowa do Bzina występują piaskowce retu. Na warstwach retu spoczywa wapień muszlowy. W Bliżynie są widoczne w dnie rzeki duże bloki i płyty jasnego piaskowca. Na wysokości Starego Gostkowa występują w korycie Kamiennej również jasne piaskowce, jak i czerwone iły (10). Tab. 2.

Przełom Kamiennej i progi piaskowcowe w dzielnicy Bór (Skarżysko-Kamienna)
Wapień muszlowy otacza północne obrzeżenie Gór Świętokrzyskich. Spoczywa on zwykle na recie, a w stropie jego znajdują się utwory kajpru.
Kamienna przecina w kilku miejscach wychodnie wapienia muszlowego, mianowicie w Płaczkowie, Bliżynie, Bzinie, Wąchocku, Wierzbniku, Krynkach i Nietulisku (55).
Na 4-kilometrowym odcinku między Nowym Młynem i Marcinkowem płynie Kamienna dyslokacją między triasem reprezentowanym pstrym piaskowcem, a retyko - liasem piętra ostrowieckiego. Czerwone iły widoczne są na lewym brzegu doliny (9). Dyslokacja ciągnie się zresztą dalej poprzez Wąchock do Krynek. W samym Wąchocku na południowym brzegu widać piaskowce triasowe z upadem na S, a po drugiej stronie na lewym brzegu piaskowce retyku z upadem na północ. Piaskowce retu przekraczają jeszcze lewy brzeg Kamiennej pod Starachowicami i biegną wzdłuż jej doliny aż na południe od Krynek. Kajper natomiast występuje w urozmaiconej postaci żwirowców, wiśniowych iłów, wapieni od Krynek do Nietuliska (43). Gdzieś właśnie na Nietulisku kończy się wielka dyslokacja brzeżna liasu, zaczynająca się od Nowego Młyna przez Marcinków, Wąchock, Starachowice, Krynki (44). Poza Nietuliskiem wypada Kamienna, z triasu. Od Krynek do Kunowa występują piaskowce oraz iłołupki syderytowe. Dno Kamiennej w Ostrowcu stanowią piaskowce piętra ostrowieckiego należącego do liasu. Od Ostrowca do Ćmielowa dolina Kamiennej jest wypreparowana w iłach bajosu, dlatego też przyjmuje imponujące rozmiary. Na lewym zboczu Kamiennej przy Stokach Starych odsłania się 1 ,5 km pas Oksfordu w postaci wapieni marglistych i łupkowych z konkrecjami czarnego krzemienia. Oba brzegi pod Maksymilianowem i na południe od Łemieszów tworzą wapienie margliste z konkrecjami czarnego i szarego krzemienia należące do piętra argowskiego. Te same wapienie stanowią górę Zamkową w Bałtowie nad Kamienną, choć najwęższa i stroma dolina w Bałtowie i Zarzeczu jest wyżłobiona w wapieniach rauraku. To samo piętro rauraku w postaci masywnego wapienia scyfiowego przecina Kamienna między Smykowem a Podgrodziem (47).
Poniżęj Bałtowa i Zarzecza zachowały się strome skałki z wapienia astartu. W Skarbce Górnej spotyka się już margle kimerydu dające kontakt z piętrami kredy, Dolina Kamiennej w Skarbce Dolnej jest wycięta w piaskach albu. W tym samym miejscu widoczny jest cenoman. W kierunku na Pętkowice dolina rozszerza się drążąc wapienie tauronu. Poza Pętkowicami wrzyna się Kamienna w miękkie margle santonu i daje dolinę 10-krotnie szerszą niż w przełomie bałtowskim. Tak jest aż do Okołu. Między Okołem i Czekerzewicami dolina zwęża się, zbocza przyjmują strome zarysy i są skaliste. Kamienna wkracza w twarde utwory krzemionkowe z dodatkiem wapienia - opokę kampanu. Pod Zemborzynem występują opoki i gezy dolnego mastrychtu, a końcowy odcinek doliny tworzy Kamienna jeszcze raz w opoce kampanu. ( 39 ).
Rzeczywiście Kamienna rzeka, Kamienna od początku do końca. Przecina ona niezwykle zróżnicowany układ pięter geologicznych i materiału skalnego.
Jest w wielu wypadkach dobrym wskaźnikiem tektonicznego pocięcia podłoża. Życie swe uzgodniła z życiem terenu wyprzedzającym ją niezwykle czasowo.
W dolnym swym biegu budzi coraz więcej zainteresowania z uwagi, na doskonałe odsłonięcie czwartorzędowe środkowej Polski (34). Wyjątkowe znaczenie dla zagadnień czwartorzędowych stanowi możność badań porównawczych. Lodowiec środkowopolski zatrzymał się bowiem nad Kamienną, przekroczył ją tylko w dolnym biegu, wygiął się łukowato ku północy po Iłżę, drugim zasięgiem dotknął Kamiennej pod Skarżyskiem, ale jej nie przekroczył (45).
Nie mniej ciekawego obiektu badań dostarcza dolina Kamiennej dla studium geomorfologicznego. Można bowiem prześledzić resztki pradoliny, a tym samym wnioskować o istnieniu pierwotnej rzeki, która dała ostatecznie Kamienną. Rzeka mimo stawianych przeszkód przez czas i człowieka jest ciągle w pasji swego życia.
4. RZEKA BOGATEJ ZIEMI
Kamienna to zamożna rzeka. Ramionami objęła bogaty obszar. Wiek geologiczny przejawów rudonośnych wykazuje dużą rozpiętość, od dolnego dewonu, poprzez górną jurę, aż do trzeciorzędu. Rudy dewońskie obejmują obszar ponad 400 km2, występują jednak bardzo nieregularnie (59). Największe nadzieje budzić mogą złoża syderytu ilastego na pograniczu triasu i jury. Należą jednak do najmniej zbadanych.
Prawie 90 km długi pas rudonośny jury brunatnej położył się wschodnim swym krańcem wzdłuż brzegów Kamiennej (11). Złoża te ciągną się wąskim pasmem do Ćmielowa przez Denków, Ostrowiec, Tychów, Jastrząb do Opoczna. Rudy kwaśne, ale wysokoprocentowe zalegają między Starachowicami a Szydłowcem. Natomiast piaski żelaziste wypełniają nieckę o szerokości 100 - 200 metrów, grubości do 5 m - ciągnącą się od Ćmielowa po Zębiec-Tychy ( 18 ). Długość niecki wynosi 45 km, a może być znacznie większa. Ciekawszym i zdaje się bogatszym terenem rudonośnym będą okolice źródłowe Kamiennej i jej działy wodne z Radomką oraz Czarną (14,19). Tam też przeniósł się punkt zainteresowania rudami żelaza.
Do rud żelaza zalicza się również piryt wieku dewońskiego występujący w Rudkach. Ponadto okruszcowanie pirytowe z dodatkiem chalkopirytu stwierdzono na dziale wodnym Kamiennej - na Św. Krzyżu (50). Konkrecje pirytowe znaleziono również pod Ostrowcem.
Rudy manganu spotykano w piaskach żelazistych pod Ćmielowem. Natomiast takie rudy manganu, jak psylomelan i piroluzyt znajdują się na dziale wodnym Kamiennej po wschodniej i zachodniej stronie Łysicy (51). Widocznie zasoby manganu na dziale wodnym Łysogór muszą być znaczne, skoro w przełęczy Huckiej na dnie rzeczki osadziły się piaski zawierające do 8,63% związków manganowych (54).
Chociaż karbon nie występuje w północnej części obszaru świętokrzyskiego złożom rudy towarzyszy na ogół węgiel młodszej formacji geologicznej ( kalper, lias). Węglem kamiennym interesował się w rejonie rzeki Kamiennej już Staszic. Właściciel dóbr Ostrowiec - Jerzy Dobrzański - znalazł węgiel w pobliżu wsi Bukowie pod Kunowem. Badania Ebertowskiego i Krumpla, przy użyciu świdra, wykazały 3 warstwy węgla pod Kunowem na 9 łokciach głębokości. Pod Miłkowem i Gromadzicami Krumpel stwierdził pokład węgla o grubości 25 cali (32).
Badania w Rzuchowie pod Ostrowcem i w Krynkach stwierdziły występowanie węgla w warstwach o grubości do 40 cm (46). Natomiast okolice źródłowe Kamiennej i górny jej bieg mają obok pokładów rudy również węgiel typu węgla kamiennego. W Stefankowie (na zachód od Chlewisk) występuje wśród piaskowców szydłowieckich i łupków kajprowych węgiel na głębokości 9 m warstwami grubości 10-26 cm. (21). W tej samej formacji występują również w pobliżu Kamiennej (Odrowąż, Brzask, Bronów) warstwy węgla sięgające 42 cm miąższości (20). Warstwy węglonośne stwierdzono również w Skarżysku nad Kamienną ( 8 ). Nie są to złoża godne eksploatacyjnej uwagi, charakteryzują jednak mineralne obrzeżenie rzeki Kamiennej.
Wychodnia warstw fosforytonośnych ciągnie się od Wisły pod Rachowem i Zawichostem, w poprzek Kamiennej, między Pętkowicami i Bałtowem, dalej na Sienno do Orońska, pod Radomiem, na długości przeszło 70 km (35). Wiek fosforytów szacuje się na alb i cenoman,
Dolina Kamienna od dawna jest słynna z doskonałych piaskowców. Piaskowce retykoliasowe występują od Skarżyska do Ostrowca. Na tym pasie leżą czerwone piaskowce z Wąchocka, białe z Kunowa, biało-żółte z Suchedniowa, nieco dalej od Kamiennej piaskowce w Szydłowcu. Na wąskim pasie występują również jurajskie piaskowce od Ostrowca poprzez Ćmielów.
Nieprzebrane bogactwo glin ceramicznych i ogniotrwałych iłów to dalsze zasoby znad Kamiennej. Jedno większe skupisko kajprowych glin ogniotrwałych występuje na południowy-wschód od Skarżyska, drugie nad Kamienną w Krynkach, Adamowie, Rudzie (7). Resztę jak miedź, ołów, srebro, siarkę, baryt, gips, marmury, bituminy, część żelaza zabrała jej świętokrzyska siostrzyca - Nida. Mimo wszystko to nie pełny jeszcze obraz bogactwa. Kamienna nie dała za wygraną. Rudy miedzi w postaci chalkopirytu i malachitu zasygnalizowano w Gromadzicach pod Ostrowcem i w Michałowie (22). W pierwszej miejscowości stwierdzono ponadto występowanie barytu.
Ceny ziemi nie mierzy się wyłącznie gospodarczymi wskaźnikami. Tę wielką prawdę przypomniała w 1967 r. Kamienna, oferując tym razem curiosum naukowe pierwszego masowego występowania flory górnojurajskiej w Polsce, w postaci skamieniałych resztek roślin nagonasiennych oraz skrzypowych. To ostatnie jest unikalnym okazem w Europie. Górna jura Wólki Bałtowskiej oraz Lipnika pod Krzemionkami weszły do paleobotaniki. Sukcesy nauki są nie mniejszymi zyskami niż bogactwa ekonomiczne. To drugie oblicze zamożności ziemi zdaje się Rzeka przypominać.
Dorzecze i terytoria, położone od północy powyżej działu wodnego źródeł Kamiennej to kraina niespodzianek naukowych i nadziei górniczych. Kamienna wybrała obszar pocięty niezliczonymi dyslokacjami geologicznymi, w odległej przeszłości wyjątkowo niespokojny. Wróży to odnalezienie ukrytych bogactw kopalnych. Pięć tysiącleci trwająca w jej obrębie praktyka górnicza jeszcze nie wszystko odnalazła.
5. KAMIENNA I CZŁOWIEK
Ostatni okres zlodowacenia (bałtycki), który zresztą nie objął Kamieniej, oglądał już zapewne człowiek. Koło 30 000 lat temu rozpoczęło się ostanie zlodowacenie. W latach 24 000 - 22 000 przypadło jego maksimum. Pojedyncze grupy łowców paleolitycznych zapuszczały się doliną Kamiennej, skoro dotarły do Góry Puławskiej, gdzie znaleziono ich stanowisko (41). Człowiek paleolitu wędrował od południa, Góra Puławska stanowi północną rozpoznaną granicę, odległą od ujścia Kamiennej 35 km. Grupa puławska reprezentuje kulturę środkowooryniacką. Interglacjał oryniacki datuje się obecnie na 42 000 do 27 777 lat pne. Zabytki kultur oryniackich znajdują się częściej na południu Polski w okolicach Krakowa, w Jasicach nad Wisłą i w Jerzmanowicach ( 13 ). To ostatnie stanowisko, datowane izotopowo, ocenia się na 38 000 lat.
Stanowisko paleolityczne na Zwierzyńcu pod Krakowem reprezentuje kulturę dolnooryniacką ( 48 ). Jest ono ważne dla badań nad korelacją ostatnich zlodowaceń, powstania lessów oraz migracji grup ludzkich. Człowiek paleolitu wykorzystywał również tereny niżowe, lessowe, wydmy piaszczyste, żwirowiska nadrzeczne. Kamienna dostarcza tych wszystkich możliwości. Wzdłuż też Kamiennej znaczy się szlak wędrówek paleolitycznych, poprzez Grzybową Górę i Nowy Młyn (4 km na wschód od Skarżyska) (17) oraz w Antoniowie Małym w miejscu, gdzie rzeka Wolanka, w odległości 4 km od Kamiennej, poczyna ginąć w zjawiskach krasowych pod ziemia (49). Stanowisko w Antoniowie Małym zalicza się do kultur górnomagdleńskich.
Tutaj przecież na północnym brzegu Kamiennej między Grzybowa Górą i Antoniowem nie mógł paleolityczny łowca nie zauważyć wspaniałego i w nadmiernej podaży materiału krzemiennego. Jedynie 20 km na północ od Grzybowej Góry leży również kopalnia krzemienia w Orońsku, eksploatowana od późnego paleolitu.
Kamienna jeszcze raz wszystko ujawniła. Tarasy nadrzeczne, wydmy, materiał akumulacyjny wodny wskazuje na duże możliwości niżowego osadnictwa paleolitu (15).
Zlodowacenie bałtyckie z innych względów było ważne dla Kamiennej. W jego następstwie powstały grube warstwy lessu na prawym brzegu i gdzieniegdzie jego płaty na lewym. Kultury rolnicze neolitu chętnie wybierały wzniesienia dla celów osadnictwa. Dolina Kamiennej stała się atrakcyjna bogactwem gleby, a wkrótce i odkrytym doskonałym krzemieniem. Te dwa czynniki bogactw naturalnych Kamiennej zadecydowały o rozwoju neolitu nad Kamienną. Trzeci czynnik - sama rzeka - był niemniej pożądany.
Kamienna jak cięciem noża rozdziela swym brzegiem między Kunowem i Ćmielowem surowy świat krzemienia, krasowych zapadlisk od żyznej ziemi lessowej pociętej głębokimi wąwozami. "Martwy" świat kamienia, wydm piaszczystych dotyka jej lewego brzegu. A tu zaraz, kilka metrów dalej, na jej prawym brzegu rozciąga się umiłowany przez neolit krajobraz lessu.
Nigdzie może na świecie nie dzieli rzeka tak radykalnie terenu charakterystycznego dla dwóch rożnych kultur, dwu oddzielnych tysiącleci, jak właśnie Kamienna. Też górnicy neolityczni zamieszkiwali radosny brzeg prawy w Ćmielowie (wzgórze Gawroniec), a sezonowo tylko zachodzili w zamarły świat paleolitu, surowy teren łowiecki, gdzie znajdowała się kopalnia w Krzemionkach (12).

"Krzemień pasiasty - surowiec wydobywany w Krzemionkach Opatowskich.
W ten sposób dzięki naturalnym bogactwom terenu powstał wielki neolityczny "kombinat" górniczo - przemysłowo - rolniczy w obrębie dużego "S" Kamiennej między Ostrowcem a Pętkowicami z kompleksem kopalń w Krzemionkach, Magoniach, Stokach Wielkich, Borowni, Rudzie Kościelnej. Produkcję górniczą kombinatu ocenia Żurowski w samych Krzemionkach na 111 500 m2 powierzchni wyeksploatowanej żyły krzemienionośnej, a ilość wydobytego krzemienia na 17 250 m3. Przeliczając to na produkcję przemysłową po 2100 sztuk półwytworów z metra sześciennego krzemienia, kombinat tutejszy wytworzył 24 150 000 sztuk narzędzi (61). Kombinat w dużym "S" Kamiennej był więc niezwykle żywotnym przez długi okres czasu, bo aż daleko w obrębie brązu. Wyroby jego ze znakiem "Made in Kamienna", nazbyt charakterystycznym w postaci dwubarwnego prążkowania, rozchodziły się szeroko w środkowej Europie. Była to najwyższa klasa neolitu pod względem estetyki i wykonania.
Rozpęd produkcyjny był tak żywiołowy, że świat już dawno zmienił się "na brązowy", a czas stanął w dużym "S" Kamiennej (53). Niepostrzeżenie, w dorzeczu Kamiennej, nad nią samą i powyżej rozpalał się nowy świat - żelazny. Nowy układ sił wytwórczych nie łączył się z rolnictwem. Nie mógł się jednak oderwać od Rzeki. Był to "kombinat" górniczo - leśno -przemysłowy. Ziemia lessowa była chętnie widziana, ale spełniała zupełnie nowe funkcje - była dogodnym miejscem do wybierania kotliny hutniczej. Zasoby rudy rozrzucone w całym dorzeczu Kamiennej, jak również i las dający węgiel, stanowiły tu zasadniczą podstawę.
Górnictwo stanęło w obliczu analogicznych zadań jak w neolicie. Trzeba było poszukiwać konkrecje syderytu, limonitu. Trzeba było śledzić cienką warstwę rudonośną uciekającą w głąb. Zamiast w wapiennej skale wypadło coraz częściej pracować w piaskowcach. Tradycje w górnictwie rud żelaza wyglądają w sposobie ich wykonywania na niezwykle archaiczne. Pozostały dwie kopalnie dobrze zachowane - neolityczna w Krzemionkach i z okresem wpływów rzymskich w Rudkach. Przez ich zestawienie można prześledzić rozwój górnictwa. Obie są odległe o 25 km w prostej linii i - 25 do 30 wieków. Obie kopalnie były głębinowe, z wybieraniem szybów. W Krzemionkach stosowano już podpierające słupy w formie nie wybieranego materiału skalnego oraz system wywietrzników. W Rudkach przybyła tylko drewniana obudowa sztolni. Górnictwo nie uległo zasadniczej zmianie od czasów neolitu do IV wieku naszej ery. O archaizmie tego ostatniego świadczą kamienne narzędzia znajdywane w dawnych wyrobiskach Rudek, z czasu, kiedy wytop żelaza nad Kamienną dochodził szczytu (1).
Kopalnie krzemienia nad Kamienną były czynne daleko w okres brązu. Ten ostatni nie zaznaczył się zresztą mocniej w Górach Świętokrzyskich. Czy kopalnictwo rud w okresie halsztatu nie posługiwało się doświadczonymi górnikami z nad Kamiennej? Prymityw narzędzi drewnianych i kamiennych w Rudkach świadczyłby o archaicznej spuściźnie górniczej. Kunszt górniczy był trudny i niebezpieczny, wymagał dużej umiejętności oraz wyjątkowej intuicji w poszukiwaniu warstw produktywnych. Górnicy Krzemionek mogli się zetknąć z nowym materiałem rudnym w lejach krasowych swego terytorium. Złoża krasowe były zresztą eksploatowane 2000 lat później. Poza użytecznością jako barwnika górnik neolityczny nie wiedział o wartości brunatnej rudy.
Powstaje inny ciekawy problem ewentualnej dwuwarstwowości etnicznej w hutnictwie nad Kamienną. Być może hutnik w pierwszej fazie był przybyszem znającym kunszt wytopu, ale roboty górnicze wykonywali doświadczeni spadkobiercy kopalnictwa, przedłużającego się na tym obszarze neolitu, sięgającego daleko w okres brązu. Kto stanowił warstwę zamożną nad Kamienną - hutnik czy górnik? Okres wpływów rzymskich to czas prosperity nad Kamienną. Na odcinku 40 km stwierdzono 15 stanowisk archeologicznych z 5 cmentarzyskami, 6 skarbami (Starachowice - 2 skarby, Nietulisko Małe, Nietulisko Fabryczne, Chmielów Piaskowy, Ostrowiec). Są to ozdoby srebrne i złote oraz monety (jeden - 3170, drugi 1550 sztuk) (6). Według pojęć rzymskich za czasów Tacyta (57) górnictwo nie było zajęciem zaszczytnym, jeśli nawet wykonujący ten zawód nie byli damnati ad metalla. Inaczej zapewne kształtowały się stosunki społeczne i ekonomiczne kopalni w Rudkach niż w tym samym czasie (II i III wiek ne.) w rzymskich kopalniach złota Dacji czy rudy żelaznej w Dalmacji (30).
Nie sposób w tej chwili ustalić, czy hutnictwo żelaza powstało w dorzeczu Kamiennej (nad Pokrzywianką, Słupianką. Czarną Wodą ), czy też nad samą Rzeką. Radiacje starożytnego hutnictwa stwierdza się na inne dorzecza, jak:. Krępianki, Iłżanki, Radomki. Masowy zasięg hutnictwa nie wykazał specjalnej ekspansji w kierunku dużego "S" Kamiennej - domeny ongiś neolitu, choć znaleziono dymarkę z czasów piastowskich w pobliżu Krzemionek. Wielki piec powstał w Bartowie dopiero za króla Sobieskiego. potem w Rudzie Bałtowskiej, Ćmielowie. Koniec XVIII w. objął produkcją żelaza źródła Kamiennej - Antoniów, Aleksandrów, Stefanków. W XIX w. biegowi Kamiennei towarzyszył od źródeł do Bałtowa cały szereg zakładów hutniczych poprzez Bzin i sąsiednie Mostki, Parszów, Mroczków, Rejow, Suchedniów, dalej Wąchock, Starachowice, Michałów, Brody, Stara Ruda, Nietulisko, Ostrowiec, Bodzechów, Ruda Bałtowska (40). Z biegiem czasu obserwuje się koncentrację hutnictwa wzdłuż górnego biegu Kamiennej z wyjątkowym zmasowaniem na dziale wodnym z siąsiednimi zlewniami Radomki, Nidy, Pilicy. Hutnictwo z biegiem wieków ..spływa" w górę Kamiennej. Staszic rejestrując kopalnie Staropolskiego Zagłębia podaje ich 172 w 85 miejscowościach. Największa ilość kopalń, bo aż 54, rozłożyła się nad Kamienną.
Jeśli ziemia tworzy typ człowieka, to dolina Kamiennej z przedziwną przeszłością winna dawać optimum warunków na stwierdzenie słuszności tej zasady. Jest bardzo charakterystyczne, że sama dolina Rzeki nie posiada zabytków poza klasztorem cystersów w Wąchocku. Przeszłość rzeki Kamiennej nie zamyka się w monumentalnych budowlach. Pomnikiem jej była zawsze praca. Praca samej Rzeki, jak jej dolina, albo praca człowieka bez zamiaru uwiecznienia się. Bieżąca praca człowieka. Człowiek kochał Rzekę, bo mu rzeka służyła.
Kamienna posiada instynkt rozpoznawania ziemi, instynkt czucia ziemi. Rzeka udziela tego instynktu człowiekowi. Człowiek ufając Rzece, nie błądzi. Ta wiara w nieomylny instynkt Rzeki towarzyszyła gromadom myśliwych i zbieraczy paleolitu, była cechą człowieka neolitu z Krzemionek i okolicy. Posiadał tę wiarę górnik i hutnik okresu wpływów rzymskich. Półtora tysiąca lat później odznaczał się tym zaufaniem do Kamiennej Staszic. Człowiek znad Kamiennej miał ciągle niepokój poszukiwacza, twórczy zryw. Nie lubił porzucać zajęć, kontynuował je przez Tysiąclecia z niewiarogodną konsekwencją. Wymierały jedynie pokolenia. Praca trwała. Człowiekowi znad Kamiennej rzeki towarzyszyła zawsze wiara w ziemię i upór pracy.
Rzeka jest wiecznie stara i ustawicznie młoda. Swój renesans nie wiadomo już który raz przeżywa w historii. Jest nadal aktualna i dziś, skoro 48 Zjazd Polskiego Towarzystwa Geologicznego na r. 1976 jest projektowany nad Kamienną - w Starachowicach.
Jest niezwykle intrygujące pytanie, czy zagadkowy sposób wytapiania przy naturalnym ciągu powietrza, tzw. sposób świętokrzyski, jest pochodzenia znad Kamiennej, czy tez nie (52). Jeśli tak, to można również mówić i o pewnym kręgu kulturowym Kamiennej. Odnosiłoby się to do narzędzi wyrabianych z materiału pasiastego Krzemionek i okolicy związanej z ta kopalnią, jak i do okresu starożytności żelaza. Pojęcie metalu świętokrzyskiego, w wyniku specjalnej technologii wytopu, jak i kształt wytwórstwa narzędziowego, który Piaskowski (33) nazywa ,,świętokrzyskim", winny stanowić o podstawach specyfiki kulturowej rzeki Kamiennej. Dla rozwiązania ewentualnego problemu ,,kultury znad Kamiennej" należałoby jednak uwzględnić również szeroką skalę twórczości humanistycznej.
Sedlak Wł. 1976, Dzieje rzeki Kamiennej, Roczniki Filozoficzne, Tom XXIV, zeszyt 3
Dostarczył: heodes Prawa autorskie © Skarżyski Wortal Turystyczny Wszystkie prawa zastrzeżone. Opublikowane: 2006-02-19 (12445 odsłon) [ Wróć ] |